Dziękujemy Łukasz Piszczek LP20

Drogi Łukaszu!

Dziś po raz ostatni wybiegniesz na murawę Stadionu Narodowego jako Reprezentant Polski. Wiemy, że ten dzień pozostanie w twojej pamięci na całe życie. Każdy mecz z orzełkiem na piersi, który rozegrałeś miał dla Ciebie wielką wartość. Zawsze imponowałeś nam swoją walecznością i zaangażowaniem. Każdy trener chciał mieć Cię w swojej drużynie, bo praca z takim profesjonalistą to prawdziwa przyjemność. Dla kolegów z boiska jesteś wzorem pracowitości. Zawsze uśmiechnięty i pełen energii, którą zarażasz wszystkich. Za twoimi dośrodkowaniami w pełnym biegu i rajdami na prawej flance już zdążyliśmy zatęsknić. Ciężko będzie zamknąć kartę: Łukasz Piszczek Reprezentant Polski, ale w pełni szanujemy twoją decyzję. Dziękujemy za każdy rozegrany mecz. Za pamiętną asystę w historycznym meczu z Niemcami. Za bramkę w Podgoricy. Za każdy rajd na skrzydle, który wprawiał przeciwników w zakłopotanie.

Załoga KRISPOL cieszy się, że mogła  obserwować Twoje mecze i Cię wspierać. Mamy to szczęście, że wciąż możemy z Tobą współpracować.

Do zobaczenia!

Piszczu_memory

Łukasz Piszczek – wybitna postać Reprezentacji Polski

Występy Łukasza Piszczka w Reprezentacji Polski to długa i piękna karta historii. 19. listopada przy komplecie publiczności na Stadionie Narodowym w Warszawie rozegra swój ostatni mecz z orzełkiem na piersi. 34-letni zawodnik swoją decyzję o zakończeniu gry dla Reprezentacji Polski ogłosił 4. sierpnia 2018 roku za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wielu kibiców i pasjonatów futbolu nie mogło się z tym pogodzić, jednak jak podkreśla Ambasador Krispol była to przemyślana i nieodwracalna decyzja.

Gdy 3. lutego 2007 roku piłkarz niemieckiej Herthy Berlin debiutował w meczu z Estonią (4:0), nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że na boisku pojawia się jeden z najbardziej utalentowanych i solidnych obrońców w historii Reprezentacji Polski. Pochodzący z położnej w powiecie pszczyńskim miejscowości uzdrowiskowej Goczałkowice – Zdrój zawodnik, występował wówczas na pozycji napastnika. Zanim trafił do Reprezentacji A rozegrał 10 spotkań w młodzieżowych kadrach Polski (U-19: 8 spotkań oraz U-21: zaledwie 2 występy).

W 2008 roku w gronie powołanych zawodników na Mistrzostwa Europy zabrakło miejsca dla popularnego “Piszcza”. Los lubi jednak płatać figle i niekiedy nieszczęście jednego zawodnika bywa szansą dla innego. Tak było i w tym wypadku. Łukasz o swoim powołaniu do Reprezentacji w miejsce kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego dowiedział się podczas wakacji z rodziną. Do dziś sam przyznaje, że to najbardziej zaskakująca sytuacja, która spotkała go w życiu. Piszczek na ME2008 zadebiutował w meczu z Niemcami (0:2). Na boisku pojawił się w drugiej połowie zmieniając Wojciecha Łobodzińskiego i trzeba przyznać, że zanotował naprawdę solidny występ na tle kolegów z Bundesligi.

Łukasz Piszczek stał się jednym z kluczowych zawodników w drużynie narodowej, lecz wcześniej czekała go kluczowa w kontekście całej kariery piłkarskiej zmiana pozycji. Jedną z osób, której Polacy powinni być naprawdę wdzięczni, jest szwajcarski szkoleniowiec Lucien Favre, który rozpoczął przemianę napastnika Łukasza w jednego z najlepiej grających prawych obrońców w Europie. Drugim z trenerów, który uwierzył w tę ideę był Jürgen Klopp. To właśnie upór i konsekwencja ówczesnego trenera BVB spowodowały, że Łukasz sam zaczął dostrzegać pozytywne aspekty zmiany pozycji.

W 2012 roku tuż po zdobyciu drugiego z rzędu mistrzostwa Niemiec nasz Ambasador został wybrany przez magazyn „Kicker” najlepszym prawym obrońcą w lidze i trafił do najlepszej jedenastki w Bundeslidze za sezon 2011 /12. Wspaniałe występy Łukasza za naszą zachodnią granicą nie mogły nie zostać zauważone przez selekcjonera Franciszka Smudę, który 2. maja 2012 roku powołał go na ME odbywające się wówczas na terenie Polski i Ukrainy.

Biało Czerwoni swoją przygodę z mistrzostwami Europy musieli zakończyć już po fazie grupowej. Na ówczesnych Reprezentantów tuż po turnieju spadła ogromna fala krytyki.

Jesienią 2012 roku trenerem Reprezentacji Polski został Waldemar Fornalik. Nowy selekcjoner już na pierwszej konferencji prasowej zapowiedział, że swoją drużynę zamierza opierać na popularnym wówczas trio z Dortmundu, które Łukasz współtworzył z Jakubem Błaszczykowskim i Robertem Lewandowskim. To właśnie pod władzą trenera Fornalika swoją debiutancką bramkę w seniorskiej Reprezentacji Polski zdobył popularny “Piszczu”. Miało to miejsce na Stadionie Narodowym 22 marca 2013 w meczu z Ukrainą (1:3). To było naprawdę udane zgrupowanie dla piłkarza Borussii Dortmund. Drugie trafienie dla Reprezentacji prawy obrońca zaliczył zaledwie 5 dni później (27 marca) w meczu z San Marino (5:0).

Dobra postawa na boisku zarówno w klubie z z Zagłębia Ruhry jak i barwach narodowych zbiegła się w czasie z poważną kontuzją. Niewielu kibiców tak naprawdę zdawało sobie wówczas sprawę z tego, z jak ogromnym bólem i wysiłkiem mierzył się podczas każdego treningu i meczu Piszczek. Gra na blokadach, środki przeciwbólowe i indywidualne treningi pozwalały przetrwać najtrudniejsze chwile ale nie zmniejszały problemu, lecz pogłębiały go. Jedynym wyjściem okazała się operacja stawu biodrowego, którą Łukasz przeszedł w Berlinie kilka dni po rozegraniu pamiętnego finału Champions League na Wembley. Ku radości wszystkich zabieg zakończył się pełnym sukcesem, a Piszczek pod okiem lekarzy i fizjoterapeutów rozpoczął powrót pełnej sprawności. Pomimo trudności, które pojawiały się po drodze, dzięki swojemu uporowi, konsekwencji, determinacji i współpracy z psychologiem, Reprezentant Polski z tej bitwy wyszedł jeszcze silniejszy.

30 maja 2016 roku selekcjoner Adam Nawałka powołał go na Mistrzostwa Europy.

Łukasz Piszczek podczas ME2016 zaprezentował wszelkie swoje atuty. Zagrał w 4 z 5 spotkań, nie występując wyłącznie w meczu z Ukrainą. Bez wątpienia był jednym z liderów Reprezentacji która dotarła do ćwierćfinału tej imprezy. Z jego cennych rad często korzystał Adam Nawałka, a koledzy czuli się pewniej, gdy wiedzieli, że prawa flanka jest strzeżona przez Piszczka. Oprócz solidnej postawy w defensywie, którą prezentował, chętnie wspomagał kolegów w akcjach ofensywnych.

26 marca 2017 roku Łukasz Piszczek zdobył bramkę w meczu z Czarnogórą w Podgoricy. Spotkanie zostało rozegrane w ramach eliminacji do MŚ2018 i zakończyło się zwycięstwem Biało Czerwonych (1:2).